| +48 661 536 685 |

Kartel z pierwszą porażką w sezonie - mamy nowego lidera!

Kartel z pierwszą porażką w sezonie - mamy nowego lidera!

W dniu 12 czerwca 2024 roku została rozegrana bardzo ciekawa 8 kolejka koszalińskiej Superligi.

W pierwszym meczu Projekt-L zmierzył się z Hurtownią Kuba Academy. Od początku zdecydowaną przewagę osiągnęli gospodarze, którzy już w 14 minucie prowadzili 5:0. Do przerwy zdobyli kolejne 3 gole, a goście zdołali odpowiedzieć w tej części tylko jedną bramką, więc mieliśmy wynik 8:1. W drugiej połowie cały czas utrzymywała się zdecydowana przewaga podopiecznych Miłosza Zaczyńskiego, zdobyli oni aż 8 bramek, a na szczególne wyróżnienie zasłużyli: Filip Dziunycz oraz Przemek Jakubik, którzy imponowali tego dnia wysoką skutecznością pod bramki rywali, we dwójkę zdobywając aż 9 goli w tym spotkaniu. Podopiecznym Kuby Redlarskiego udało się zdobyć 3 bramki w tej części, a sam kapitan wpisał się trzykrotnie na listę strzelców i jest najlepszym strzelcem druzyny w tym sezonie, mając na koncie aż 11 goli. Ostatecznie Projekt-L wygrał pewnie 15:4 i wskoczył na 4 miejsce w tabeli przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej.

W drugim spotkaniu Extra-Time Pro zagrał z Volcano Team. Od początku było to bardzo ciekawe widowisko, wynik w 3 minucie otworzył niezawodny Patryk Rumiński. Kilka minut później po dwóch ładnych akcjach dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Alan Krauze. W drugiej części pierwszej połowy nieznaczną przewagę osiągnęli gospodarze, którym udało się 3-krotnie umieścić piłkę w bramce i do przerwy mieliśmy 5:1 dla zawodników Kamila Lichmańskiego. Po przerwie ekipa Kacpra Kozieł rzuciła się do odrabiania strat i udało im się zdobyć 2 gole za sprawą Wojtka Rumińskiego. W 36 minucie bardzo ważną bramkę zdobył Mikołaj Kucab, a chwilę później ponownie na listę strzelców wpisał się Krauze. Goście nie odpuszczali i udało im się zdobyć ponownie dwukrotnie umieścić piłkę w siatce, więc 6 minut przed końcem mieliśmy na tablicy wynik 8:5 dla Extra-Time Pro. W końcowe spotkania obie drużyny zdobyły po 2 gole i ostatecznie po bardzo ładnym i ciekawym meczu gospodarze wygrali 10:7 i awansowali na 1 miejsce w tabeli.

W kolejnym spotkaniu czekał nas hit kolejki, w którym Sztorm podejmował Kartel Rivendell. Obydwie drużyny przystąpiły do tego meczu mocno osłabione kadrowo, ale to gospodarze wspaniale je rozpoczęli, ponieważ już w 8 minucie prowadzili 2:0 po dwóch ładnych uderzeniach Łukasza Szczerby. Dwie minuty później wynik podwyższył Łukasz Duszkiewicz i lider niespodziewanie przegrywał już 3:0. W 17 minucie po ładnej akcji gości pierwszą bramkę w tym meczu zdobył Kuba Prątnicki. W 22 minucie sprawy w swoje ręce wziął Piotr Jakubowski i zdobył ważną bramkę, a chwilę później pięknie się odwrócił i po raz drugi pokonał bramkarza rywali i mieliśmy do przerwy remis 3:3.
Spotkanie było bardzo emocjonujące o bardzo dużą stawkę, dlatego też drużyny walczyły o zmianę rezultatu, ponieważ żadnej ze stron nie zadowalał remis. W 32 minucie po błędzie w obronie Szczerba zdobył swojego 3 gola w tym spotkaniu, a chwilę później w niegroźnej akcji bardzo ostro został zaatakowany Marcin Dubielewicz przez Wojtka Lacha i sędzia pokazał jemu czerwoną kartkę, która miała ogromny wpływ na przebieg dalszej części spotkania. Zawodnicy Kartelu grając w osłabieniu próbowali zdobyć bramkę wyrównująca, lecz w bramce Sztormu kapitalne zawody rozgrywał Gracjan Olejarczyk. W 39 minucie po ładnym przyjęciu piłki i sprincie na bramkę rywali, pięknym uderzeniem popisał się Mateusz Saletra i zdobył bardzo ważną bramkę na 5:3. W końcówce kilku znakomitych sytuacji nie wykorzystali goście, a wynik ustalił w 49 minucie Dubielewicz. Po tym meczu ekipa Filipa Filusa przegoniła w tabeli Kartel Rivendell i wskoczyła na 2 miejsce w tabeli, pokazując w tym meczu, że będą do końca sezonu walczyć o mistrzostwo.

W ostatnim meczu tego dnia PWSZ Koszalin zagrało z E.Link Fustal Koszalin. W 3 minucie Kacper Grygiel otworzył wynik, a w 10 minucie podwyższył Nikita Bakhtyr. Chwilę później bramkę kontaktową zdobył Oleksndr Nersisan, a wyrównał w 21 minucie Marel Machciński. Przed przerwą ważną bramkę po ładnym uderzeniu zdobył kapitan Alek Michalak i do przerwy mieliśmy 3:2 dla gości. Od początku drugiej połowy trwała istna wymiana ciosów, w 27 minucie Patryk Cygan wyrównał, a w 32 to studenci objęli niespodziewanie prowadzenie. Jednak ich radość trwała krótko, ponieważ Grygiel wraz z Bakhtyrem wzięli się za strzelanie i zdobyli we dwójkę 4 bramki w ciągu 6 minut. Ekipa Antka Tomczaka próbowała walczyć o korzystny rezultat, lecz jak strzelali bramkę, to za chwilę tracili. W końcówce meczu 2 ważne gole zdobył Bakhtyr, również dwie bramki strzelili Machciński, lecz nie wystarczyło to do dogonienia rywali i ostatecznie po bardzo ciekawym widowisku E.Link Fustal wygrał 10:7 i awansował na 5 miejsce w tabeli.

W tej kolejce pauzowała drużyna Politechniki Koszalińskiej.

Najlepsza 6 kolejki:

Gdzie gramy